historia miłosna

Jedyną rozpacz jaką mam to Ty.
W czeluściach zapominania, z roztopienia
wybudzam się
powoli idę
w tłum
może pochłonie mnie, gdy
tak będę iść.
A może znajdę
pogubione kawałki rozbitej
szklanki, którą wyrzuciłam za Tobą.
Wyrzuciłam, pozbyłam się.
Śmieci leżą w koszu.
Leżę obok niego, w tęsknocie
odór przykrych słów.
Za często mijały godziny,
za szybko płyną czas,
a teraz tak strasznie mi się dłuży.
Moja śmierć na pół.

EC

tumblr_nocqo5jpvk1twkoteo1_500

Zimą się śpi

zimą się śpi
zimą się śni
na jawie się śpi
bo w nocy
nie można

zimą się śpi
sen w śnie, na jawie się śni
że serce drobniutkie
niezwykłe
nieprzywykłe do snu
do mrozu i znów

zimą się śni
że przyjdziesz gdy w śnie
zamieram, umieram
i lekko zostaniesz
wyszepczesz, że chcesz
obudzić mnie w śnie

bym spać już przestała
na jawie czy nie
bo serce drobniutkie
niezwykłe
nieprzywykłe do snu
do mrozu
i znów

zimą się śpi
zimą się śni
i serce zamiera
umiera
umieram

bez Ciebie wciąż śpię

EC

15232305_1237492286308246_1542935119879986787_n

Zagubieni

Czujemy na sobie niewidzialne blizny
i otępiałe spojrzenia nas samych.
Czujemy, choć czucia w nas brak,
że lepiej zostać niż starać się o lepsze.
Dłonie samotne w kieszeniach,
ulica i usta zmarznięte na wietrze
i krew wypływa z nich lepka
od słodkich naszych kłamstw,
że lepiej zostać niż starać się o lepsze.
Mroźne powroty do scenicznych bram
skąd człowiek uciec chce
i serce krępowane przez dotyk,
bo lepiej zostać
niż budzić się bez krat.

EC

15338621_1248558198534988_8118277100705127375_n

Kropla

Nie widzę w tym harmonii
ani szczerej natury jedności
ani niewielkich przyczyn skutku
które zmieniłyby moje życie.
Nawet myśleć dłużej nie chcę
co byłoby wtedy, kiedy wtedy nie było
i kiedy być już nie będzie.
Nie widzę prawdy w swoich słowach
ani szczerej chęci szukania odpowiedzi.
Nie widzę już siebie, ani swoich cieni
i nawet cienia nadziei nie mam
że kiedyś to się zmieni.
Mała kropla, pogubiona wśród innych kropel
wchłonięta przez strumień wody.

EC

av0v2525-21

W ramiona kobiety

Wole nie spotkać Cie na ulicy
wole nie myśleć o Tobie zbyt cierpko
wole stać w miejscu spokojnie
spokojnie ukryć się w tłumie
Wole nigdy nie widzieć
Twój uśmiech obecny odległy
i dłoni zmęczonych przez dotyk
i w oczy zielone nie spojrzeć
i z ust smaku rozkoszy nie żądać
i wole Cię nigdy nie poznać

I znów chowam myśli przed Tobą
w cieniu latarni przy księżyca świcie
może kiedyś przechodząc
na drugą stronę ulicy
poczujesz, że płyniesz…
w ramiona kobiety
tej
jednej
jedynej

EC

hapa-016-big

Cichutko

Cichutko…
To jeszcze nie ten koniec,
o którym myślisz
nie ta droga,
którą podążać chciałeś
nie ta kobieta
z Twoich ramion wyrwana
nie ten deszcz
i nie to słońce,
które pożegnać miałeś.
To jeszcze nie są odpowiednie słowa,
nie to ciepło
nie ten ból
strach
żal.
To jeszcze nie jest to szczęście,
o którym marzyłeś
do którego przyznać się nie chciałeś.
To jeszcze nie jest odpowiedni czas
omiń mnie bezszelestnie
omiń

cichutko…

EC